Pieskie życie w telewizji, czyli o czym myśli Kameleon

Wyścig operatorów telewizyjnych trwa. Liczy się technologia, funkcjonalność, czyli sposoby konsumpcji treści, ilość i różnorodność programowa. Wiedzą o tym także wszyscy zaangażowani w tworzenie oferty KameleonTV, telewizji dedykowanej małym i średnim operatorom telekomunikacyjnym.

Technologia i funkcjonalność

O KameleonTV pojawiło się już sporo informacji prasowych. Wiadomo, że jest to bardzo nowoczesna usługa oferująca wszystkie sposoby konsumpcji treści dostępne na różnych platformach. Jej ograniczeniem są na razie niektórzy nadawcy, którzy nie akceptują np. TV Everywhere, Catch-up, dostępności poprzez www, czy nawet odbiornik telewizyjny z zainstalowaną aplikacją.  Zapowiadają, że w przyszłości zniosą ograniczenia wynikające z zakresu licencji programów, które sami kupują. Kameleon jest gotowy na wszystko.

Programing

Oferta programowa operatora w Polsce może liczyć nawet 300 kanałów. Tylko kto to będzie oglądać? Zdecydowanie jest w czym wybierać. Trzeba tu jednak powiedzieć, że wybierać i przebierać może duży operator, który czasami nawet pobiera opłatę za włączenie kanału do swojej oferty. Mały operator często ma problem, aby podpisać umowę z niektórymi nadawcami.

Jak KameleonTV zamierza wyróżnić się swoją ofertą kanałów telewizyjnych?

Przede wszystkim nie będzie to wyścig na ilość, a na różnorodność i poszukiwanie unikalnych treści dla użytkowników. Mimo ogromnego wysycenia kanałami tematycznymi rynek ciągle oferuje nowe, zaskakujące swoją pomysłowością treści. Czasami są to projekty powstające równolegle do nowych trendów rynkowych, czy dyscyplin sportowych.

O czym myśli Kameleon

Jednym z ciekawszych projektów, który być może już niedługo znajdzie się w ofercie Kameleona, jest kanał telewizyjny dla psów – DOGTV. W Polsce nie jest jeszcze oferowany przez operatorów i to jeden z powodów zainteresowania Kameleona.

W Polsce w 2021 roku wydaliśmy na zwierzęta 5,5 miliarda złotych. 95 proc. właścicieli zwierząt domowych na całym świecie uważa je za część rodziny. Co drugie polskie gospodarstwo domowe ma zwierzaka, a domów z psami mamy więcej niż z dziećmi.

Skoro kupujemy karmy, smycze, zabawki, to dlaczego nie mielibyśmy kupić kanału telewizyjnego, który włączamy wychodząc z domu w poczuciu winy, że psiak zostaje znów na kilka godzin sam?

DOGTV stworzono, aby łagodzić stres i niepokój zwierząt domowych.

Profesor Nicholas Dodman z Tufts University przeprowadził badania na dużą skalę, porównując zachowanie psów oglądających DOGTV z innymi kanałami, takimi jak Animal Planet i CNN.

– Psy wyraźnie wykazywały zainteresowanie oglądaniem kanału telewizyjnego dla psów. Wydaje się, że DOGTV jest cennym narzędziem urozmaicającym czas dla psów pozostawionych samych w domu. Jest to przełomowy, pierwszy krok w kierunku rozwiązania problemu lęku separacyjnego – powiedział.

W październiku 2020 roku DOGTV nawiązało współpracę z The Center for Canine Behavior Studies. Badania wykazały, że większość właścicieli uznała zawartość DOGTV za korzystną dla ich psów. DOGTV nie tylko zapewniał psom rozrywkę. Były bardziej zadowolone, spokojniejsze, mniej pobudzone i lepiej radziły sobie, gdy zostawały same.

Warto dodać, że DOGTV oferuje również treści dla „psich rodziców”. Dowiemy się z nich jak psy trenować, jakie sporty uprawiają, a nawet jak im smacznie gotować.

Konkurencja już jest

Okazuje się, że DOGTV ma już nawet konkurencję w postaci innego programu dla psów – Happy Puppy. Twórcy tego projektu zwracają uwagę na to, że tempo życia i nowe funkcjonalności powodują, że większość ludzi korzysta z nagrywania, przewijania oraz z VOD, a coraz mniej z nas ogląda to, co aktualnie jest nadawane. Aby tradycyjnie zasiąść przed telewizorem trzeba mieć więcej czasu, a mają go już tylko emeryci, dzieci i…nasze zwierzaki.

Nasuwa się konkluzja, że najlepszym sposobem na znaczne powiększenie widowni telewizyjnej jest uruchomienie kanału dla naszych pupili.

Takie kanały jak DOGTV, czy Happy Puppy nie są kluczem do pewnego sukcesu.  Mogą być jednak bardzo ciekawym i unikalnym urozmaiceniem oferty, która jest bardzo podobna u wszystkich operatorów. Przy okazji ciekawym doświadczeniem może się okazać oglądanie telewizji nie ze swoja żoną, mężem, dzieckiem, czy dziadkami, ale ze swoim psem.